Spis treści

Moje najnowsze galerie

HG Krsna Ksetra Prabhu w Pradze
< Rathayatra in München.
27.08.2007 22:01 Wiek: 10 yrs
Autor: Madhai-dźiwana Nitai dasa

Woodstock 2007

Hare Kryszna!   Mimo wspaniałej duchowej atmosfery w Heidelbergu nie mogłem zrezygnować z corocznego Przystanku Woodstock. Od kilku lat sprzedaję książki w Pokojowej wiosce Kryszny i aby tradycji stało się zadość?


Pokojowa wioska Kryszny zaczyna jak zwykle wcześniej, także już w środę po południu wystartowaliśmy, choć koncerty na dużej scenie Przystanku Woodstock rozpoczynały się w piątek po południu. I kiedy tylko bhaktowie na czele z HH Indradyumną Maharajem zaczęli rozdawać prasadam ustawiła się dłuuuuuga kolejka wygłodniałej młodzieży.

Do dyspozycji mieliśmy to samo miejsce co w tamtym roku. Największy namiot ustawiony był nad sceną i sporym obszarem przed nią. Wielbiciele przygotowali jak zwykle zresztą, ciekawy program sceniczny. Nie miałem niestety czasu aby zobaczyć wszystkie punkty programu. Na mnie największe wrażenie zrobili tancerze, wielbiciele Kryszny  z Manipur.

Wieczorami na scenie Pokojowej wioski Kryszny było jak najbardziej Woodstockowo czyli mocne uderzenia rockowe, rapowe, hip-hopowe, reggowe itd, itp. W tym roku gwiazdą wydaje się, że było dwóch starszych panów z Jamajki. Muzycy ci są chodzącą historią reggae i tak też wyglądali: Wychudzone (choć bardziej adekwatne w tym wypadku byłoby ?wypalone?) twarze, długie dredy i kolorowe murzyńskie wdzianka. Miłośnicy reggae byli w każdym bądź razie w ekstazie. Została powołana nawet specjalna grupa muzyków akompaniujących tym starszym rastamanom i wszyscy wystąpili najpierw na scenie bhaktów a potem na dużej scenie.

Po rocznej przerwie pojawił się ponownie namiot ?Świątynia?. Od rana do nocy odbywał się tam bhajano-kirtan dla przyjemności Śri Śri Gandharvika Giridhari i nie tylko. Dla mnie to było zadziwiające patrzeć jak młodzi ludzie po raz pierwszy tańczą w kirtanie i jak wielką radość im to sprawia. Obok znajdował się namiot ?Pytania i odpowiedzi?, który zawsze był okupowany przez dociekającą młodzież. 

Na środku placu ?Pokojowej wioski Kryszny? stał jak zwykle strzelisty wóz Pan Jaganatha i pokazywał czy też niektórym przypominał kto tu jest rzeczywistym Panem (wszechświata). Rathayatra miała odbywać się dwa razy dziennie po dwie godziny ale ... Bhaktowie po prostu nie mogli przestać i pierwszy wyjazd Pana Jaganatha w akompaniamencie kirtanu skończył się ... po 6 godzinach i tak już było każdego dnia. Tylko raz miałem okazję przez dwie godziny uczestniczyć w tym niezwykłym wydarzeniu.  Śri Prahlad prowadził kirtan a ja miałem niezwykłe wrażenie, że biorę udział w czymś niezwykłym na skalę wszechświata. Umorusana i zatoksykowana młodzież przyłączała się entuzjastycznie do kirtanu. Komicznie wyglądało jak młode dziewczyny w ciężkich buciorach próbowały tańczyć z bhaktinkami a  chłopaki ?pod wpływem? topornie (i często z piwem w ręku) naśladują kirtan wielbicieli. Widać tam było obudzoną dźwiękami harinamu duszę przebijająca się przez ciężkie okrywy ignorancji. I to zapadło mi chyba najbardziej głęboko do serca. I byłem po prosty szczęśliwy, że mogę w tym uczestniczyć.

Na koniec chciałbym złożyć raz po raz pokłony tym wszystkim wielkim duszom, które sprawiły, że Pan Jaganath tańczył z wielkim uśmiechem na twarzy.

I  jak zwykle coś dla zmysłu wzroku.

Tutaj są zdjęcia z Woodstock 2007.

A tutaj kirtany i slide show (40 MB plik .exe)

Pozdrawiam serdecznie

Wasz sługa

Madhai-jivana Nitai dasa

 

 

 

 

 

 

 

 

 


2005 © Copyright by Kurukszetra.net • Projekt i wdrożenie: Kavi • Redaguje: Zespół